Testowanie jest kosztem

 

Dla większości projektów testowanie jest kosztem, a nie zyskiem. Co nie zmienia faktu, że przy prostej analizie zwrotu z inwestycji testowanie zwiększa prawdopodobieństwa powodzenia inwestycji w wytworzeniu produktu software'owego.

Zbyt długo próbuje się przekonywać, że testowanie same w sobie przynosi zyski (http://blog.testuj.pl/2011/10/22/testowanie-to-zysk-a-nie-koszt/).

 

Powiedzmy sobie szczerze:

- Testowanie nie podnosi jakości oprogramowania - tak jak mieszanie cukru w herbacie nie powoduje, że staje się ona słodsza. Cukier jest tu parafrazą odpowiedniego zarządzania procesem wytwórczym.

- Testowanie to koszt. Czym wcześniej zaangażowane testy, tym teoretycznie mniejsze koszty poprawy defektów w późniejszych fazach. Ale czy ktoś może to potwierdzić we współczesnych projektach?

- Testy mogą stać się niepotrzebnym wydatkiem jeśli wyniki z nich nie przekładają się na decyzje biznesowe lub ogólnie projekt nie jest w stanie dostarczyć produktu.

- Testowanie jest nieskończonym kosztem. Czy uda nam się zapewnić zerową ilość defektów w skończonym czasie? Czy testowanie daje 100% gwarancję poprawności oprogramowania? Nie.

 

Nie zmienia to faktu, że testowanie oprogramowania jest kosztem niezbędnym do poniesienia, tak jak (prawie) każdy inny koszt projektowy:

- Czy koszt pracy nawet najlepszego kierownika projektu jest zyskiem? Nie. Czy zagwarantuje powodzenie projektu? Nie. Może ograniczyć ryzyko jego niepowodzenia.

- Czy programowanie jest zyskiem? Nie. Jest nakładem pracy, więc wydatkiem. Czy najlepszy programista zagwarantuje wytworzenie produktu? Nie.

- etc.

 

 

Najbliższe terminy szkoleń

Partnerzy

Narzędzia testerskie