Czy będzie ISTQB® TestingCup 2026?

Czy będzie ISTQB® TestingCup 2026?
Zeszłoroczną edycję ISTQB® Testing Cup połączono z październikowym General Assembly w Kopenhadze. Tegoroczne kwietniowe zgromadzenie na Mauritiusie przebiegło już bez mistrzostw. W kolejnych miesiącach organizacja informowała o partnerstwie z iSAQB®, premierze dwóch specjalistycznych sylabusów, kosmetycznych zmianach w CT-GenAI oraz nowym składzie komitetu wykonawczego. Temat pucharu w ogóle nie zaistniał.

Mamy połowę lipca, a pytanie o losy tegorocznej edycji ISTQB® Testing Cup wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Ten stan zawieszenia wynika również z faktu, że (według wszystkich dostępnych informacji) nikt dotąd nie zadał tego pytania oficjalnie. 

Skąd my to znamy?

Przypomnijmy krótko, bo to przecież nasza własna historia. Krajowy TestingCup, organizowany w latach 2013–2020 przez testerzy.pl według pomysłu Radka Smilgina, opierał się na eliminacjach i jednodniowym finale z testami na żywym oprogramowaniu. 

Po pięcioletniej przerwie pomysł przejęło ISTQB®. Pierwsza edycja pod nowym szyldem odbywała się w Kopenhadze pod egidą duńskiego narodowego boardu (DSTB). Październikowy finał wyłonił dwóch zwycięzców spośród ośmiu dwuosobowych ekip: bułgarskie Automation Aid i izraelski Komamanov. 

Wtedy kibicowaliśmy tej inicjatywie, widząc w niej rozwój naszej pierwotnej idei. Dziś kibicujemy nadal, jednak określenie ram tej kontynuacji staje się problematyczne. 

Brak oficjalnych komunikatów

To powtórka z ubiegłego roku. W sierpniu zeszłego roku brak wzmianek o turnieju na oficjalnej stronie ISTQB® można było potraktować jako ciekawostkę. Impreza była nowa, komunikacja się rozkręcała, więc takie rzeczy mogły się przytrafić. 

Rok później mamy identyczną sytuację, ale tym razem patrzymy na to już trochę inaczej. Skoro pierwszą edycję połączono z General Assembly, a tegoroczne zgromadzenie na Mauritiusie minęło bez słowa o zawodach, naturalny cykl został przerwany. Ostatnie ślady komunikacji ISTQB® o Testing Cup, jakie udało nam się znaleźć, pochodzą z września 2025 i były to posty w mediach społecznościowych zapowiadające pierwszą edycję. 

Działania GeoSTQB

Jedynym rynkiem, który wykazuje w tym roku aktywność, jest Gruzja, ale działania te na pierwszy rzut oka wyglądają na realizowane poza strukturą ISTQB®. Tamtejsza rada narodowa organizuje 8 września GeoSTQB Testing Cup 2026. Formuła wydarzenia zakłada hackathon, w którym zespoły realizują pełny proces testowy na rzeczywistym produkcie. Zwycięzcy zostaną ogłoszeni dzień później, czyli 9 września, podczas konferencji Tester’s Day 2026 w Tbilisi.  

Ogłoszenie o wydarzeniu GeoSTQB Testing Cup na oficjalnej stronie geostqb.orgI tu robi się ciekawie, bo to nie jest ta sama impreza co rok temu, mimo podobnej nazwy:

  1. Drużyny liczą do pięciu osób wraz z liderem, a nie dwie, jak w Kopenhadze. 
  2. Zgłosić może się cała drużyna albo osoba indywidualna – organizatorzy obiecują przydzielić go do zespołu, jeśli będzie taka możliwość. 
  3. Każde zgłoszenie przechodzi weryfikację (poziom doświadczenia, konflikt interesów, potwierdzenie danych).
  4. Zaakceptowane drużyny płacą wpisowe: 1000 GEL (ok. 1450 PLN) drużyna niezależna, 2000 GEL drużyna firmowa, 800 GEL drużyna studencka.
  5. Zwycięzcy zostają Testerami Roku 2026 w Gruzji. O kwalifikacji do jakiegokolwiek finału międzynarodowego nie ma mowy. 

Można więc wysnuć wniosek, że to nie są eliminacje do finału globalnego, bo wydarzenie bardziej wygląda jak lokalne zawody krajowe z własną formułą, własnym cennikiem i własnym tytułem. 

Reprezentacja z Polski

Czas zapytać o polskie podwórko. Temat ożywiła pod koniec czerwca Stefania Winkel, związana w przeszłości z organizacją polskiego Testing Cup. Jej argumentacja opierała się na danych. Według Raportu z Badania Społeczności IT 2025 Bulldogjob, testerzy i specjaliści QA stanowią aż 16,5% rynku. To druga siła w branży, zaraz po programistach (46%). Skoro więc Gruzja potrafi zorganizować własne zawody, to bierność naszego środowiska staje się aż nadto widoczna. Warto też przypomnieć wymowny obrazek z Kopenhagi z zeszłego roku: polska delegacja, z Radkiem Smilginem i Lucjanem Stappem na czele, śledziła przebieg debiutanckiego finału wyłącznie w charakterze obserwatorów.

Sprawa trafiła do Polish Quality Board. Anna Miazek, wiceprezes PQB, przedstawiła stanowisko rady: intencje są dobre, lecz inicjatywy nie da się zrealizować, biorąc pod uwagę obecne priorytety rady i brak funduszy. Przy ograniczonych zasobach finansowych i opieraniu działań na wolontariacie, organizacja kwalifikacji wymagałaby zewnętrznego finansowania. Zapowiedź ewentualnych kwalifikacji obwarowano twardym warunkiem – rada da zielone światło i pomoże szukać sponsora, o ile ktoś weźmie na siebie ciężar organizacyjny. Pojawił się również element dotyczący logistyki. Gdyby lokalizacja turnieju zależała od miejsca GA, oznaczałoby to konieczność podróżowania po całym świecie i wywindowało koszty wyjazdu do granic absurdu. 

Radek Smilgin zestawił tę argumentację z konkretnym kosztorysem, zaznaczając, że do przeprowadzenia eliminacji wystarczą chęci organizatorów i wolontariusze. Wystarczy przecież wziąć dowolną aplikację open source lub system z domeny publicznej, wyznaczyć ramy czasowe na testy, a nadesłane raporty ocenić według standardów ISTQB®. Trzy kroki, zero złotych i gotowy reprezentant. 

Próba diagnozy problemu

Pod postem natychmiast zebrała się czołówka polskiej społeczności testerskiej. Gotowość do pomocy zadeklarowali Radek Smilgin, Lucjan Stapp oraz Marta Firlej. Chęci do rywalizacji są ogromne, ale z zapałem do pracy organizacyjnej jest już dużo gorzej. Problem wcale nie leży w braku ludzi czy kompetencji, bo mamy świetnych testerów, mamy też wiedzę, a kwestię budżetu da się przecież rozwiązać metodą bezkosztową. Prawdziwą przeszkodą jest brak tej jednej osoby, która formalnie przejmie stery, zamieni deklaracje wsparcia w realne zarządzanie projektem i wyznaczy twarde terminy. 

Będzie czy nie będzie?

Jaki jest więc ostateczny status turnieju? Odpowiedź brzmi: nie wiadomo. 

Możliwe, że edycja 2026 powstaje właśnie gdzieś w kuluarach i dowiemy się o niej z oficjalnego komunikatu ISTQB® tuż przed samymi zawodami, wzorem ubiegłego roku. Możliwe, że nie powstaje wcale. Milczenie organizacji w połowie roku buduje wokół tego formatu atmosferę niepewności, która chyba szkodzi mu najbardziej. Im dłużej jednak analizujemy tę sytuację, tym wyraźniej widać, że pytanie o konkretne daty schodzi na drugi plan wobec mechanizmów rządzących całym formatem.

Faktem jest, że ISTQB® nigdy nie zorganizowało pucharu samodzielnie. W 2025 roku gospodarzem był duński board narodowy. W 2026 roku turniej bierze na siebie rada gruzińska. Z perspektywy operacyjnej model jest co prawda ten sam, ale jest pewna różnica: rok temu imprezę firmowało logo ISTQB® i spinała klamra General Assembly, a w tym roku gruzińska edycja jest całkowicie odcięta od obu tych elementów. 

Albo więc zapadła decyzja o decentralizacji – ISTQB® schodzi z afisza, przekazuje format radom krajowym i pozwala im budować własne marki, albo mamy do czynienia z komunikacyjną i decyzyjną próżnią, którą Gruzini po prostu na swój sposób zagospodarowali. 

Idąc dalej, jeśli turniej przechodzi na model federacyjny, pytanie o to, czy PQB zorganizuje eliminacje, traci sens, bo właściwie nie ma do czego eliminować. Powinniśmy raczej pytać o to, czy polski board ma w planach własne zawody krajowe. A to wymusza już zupełnie inną dyskusję, bo poruszamy się po innym budżecie, innym kalendarzu i całkowicie odcinamy wątek kosztów zagranicznych podróży.

Zamiast więc pytać o losy globalnego pucharu, postawmy pytania, na które da się udzielić konkretnych odpowiedzi:

  1. Czy ISTQB® nadal chce firmować turnieje testerskie własną marką, czy ostatecznie ceduje je na rady krajowe?
  2. Czy zawody w Tbilisi wpisują się w jakikolwiek globalny plan, czy są wyłącznie indywidualną decyzją GeoSTQB?
  3. Kiedy – i o ile w ogóle – doczekamy się oficjalnego stanowiska ISTQB®?

Odpowiedzi na te kwestie zmieściłyby się w jednym, krótkim akapicie (jeśli ISTQB® zdecydowałoby się ich udzielić). Tymczasem w Tbilisi wyznaczono już datę, opublikowano cennik i udostępniono formularz zgłoszeniowy. Gruzini udowadniają to, co my wiemy najlepiej od ponad dekady: idea zawodów testerskich należy do tych, którzy mają odwagę ją realizować. 
 
Na stronie istqb.org na ten moment (22.07.2026) nie ma oficjalnej informacji o wydarzeniu. 

Jak Twoim zdaniem powinna wyglądać przyszłość międzynarodowego pucharu TestingCup?
Jak Twoim zdaniem powinna wyglądać przyszłość międzynarodowego pucharu TestingCup?
11.11 %
ISTQB® powinno dalej bezpośrednio organizować i finansować puchar globalny.
0 %
Format powinien przejść na model federacyjny (niezależne turnieje krajowe).
77.78 %
Powinien wrócić do korzeni – jako jeden, prężnie działający puchar w Polsce.
11.11 %
Pomysł się wyczerpał, na rynku jest wystarczająco dużo innych wydarzeń i konferencji.
Łącznie głosów: 9

To powinno Cię zainteresować