Wniosek o dofinansowanie zatwierdzono w marcu 2026 roku, a w czerwcu Centrum Projektów Polska Cyfrowa podpisało z resortem porozumienie o realizacji. Właściwe prace wdrożeniowe ruszają sukcesywnie, a harmonogram sięga 2029 roku, a ponad 165 mln zł z całej kwoty pochodzi z Funduszy Europejskich na Rozwój Cyfrowy.
Trudność całego przedsięwzięcia nie leży w samym zbudowaniu nowego serwisu, a w tym, że trzeba przenieść żywy system składający się z tysięcy witryn z domeny gov.pl, z których administracja korzysta każdego dnia, na nową architekturę i scalić je pod kolejnym mechanizmem, nie wyłączając niczego ani na chwilę. Jest to ciekawy przypadek do obserwacji z perspektywy jakości oprogramowania.
Dlaczego obecny portal trzeba wymienić?
Portal RP powstał w latach 2018-2020 i wtedy odpowiadał na realne potrzeby. Oparto go jednak na architekturze monolitycznej, a przez kolejne lata rozwijano głównie utrzymaniowo – łatano, zamiast budować dalej. Skutek był przewidywalny: rosnący dług technologiczny, a każda zmiana kosztowała więcej i niosła większe ryzyko niż poprzednia.
Skalę widać w liczbach. Portal obsługuje ponad 2000 witryn należących do blisko 1000 jednostek administracji rządowej i 300 samorządowych. Treściami zarządza w nim ponad 10 tys. redaktorów. Monolit, który radził sobie przy mniejszej skali, dziś utrudnia wdrażanie zmian, słabo skaluje się na tysiące podmiotów i powiela te same defekty w wielu instancjach naraz.
Reszta problemów jest widoczna z perspektywy zwykłego użytkownika. Część witryn napisano językiem trudnym i niejasnym, a dotarcie do konkretnej informacji bywa drogą przez mękę. Portal nie potrafi zarządzać aktualnością treści, więc obok siebie potrafią funkcjonować informacje nieaktualne albo wzajemnie sprzeczne. Brakuje automatycznej archiwizacji i publikacji, brakuje też gotowych komponentów, które wymuszałyby zgodność z zasadami dostępności cyfrowej.
Co ma zaoferować Multiportal RP
Warto od razu rozwiać pozorną sprzeczność w komunikatach. Z jednej strony mówi się, że Multiportal zastąpi Portal RP, z drugiej – że zintegruje wszystkie strony z domeny gov.pl. To dwa opisy tej samej operacji z różnych poziomów. Wymianie podlega silnik: architektura, CMS i infrastruktura dotychczasowego portalu. Treści zostają – tysiące witryn z gov.pl trafia pod jeden, spójny mechanizm zamiast rozproszonych instancji. Pomostem między jednym a drugim jest migracja danych.
Nowy system ma być centralnym ekosystemem serwisów administracji. Obejmie główny portal rządowy oraz tysiące stron poszczególnych podmiotów, od ministerstw i urzędów centralnych po jednostki samorządu terytorialnego.
Jego sercem jest scentralizowany CMS. Ma on dać urzędom swobodę w projektowaniu własnych witryn, a przy tym utrzymać spójność i standaryzację w obrębie całego portalu. Każdy podmiot dostaje pole do działania w granicach wspólnych reguł, zamiast budować swoje strony od zera i w oderwaniu od pozostałych.
Założenia technologiczne bazują na otwartości: Linux, baza danych PostgreSQL, wymiana danych w standardach REST i JSON, oprogramowanie z otwartym kodem źródłowym. Wpisuje się to w szerszą politykę resortu. W kwietniu 2026 przy Ministerstwie Cyfryzacji powołano zespół do spraw rozwiązań open source, a Centralny Ośrodek Informatyki testuje w administracji pakiet biurowy LibreOffice.
Miejsce monolitu zajmuje architektura modularna. Wśród komponentów przewidziano moduł CMS, zarządzanie przepływem zadań, repozytorium plików, moduł administracyjny, katalog usług publicznych, moduł komunikacji i udostępnianie danych przez API. System połączy się z istniejącymi rejestrami i usługami państwa – Węzłem Krajowym do uwierzytelniania, Katalogiem Podmiotów Publicznych i aplikacją mObywatel.
Dostępność i doświadczenie użytkownika
Tu projekt odstaje od wielu wcześniejszych wdrożeń administracyjnych, i to na plus. Multiportal RP powstaje w metodyce User Centered Design – najpierw badanie potrzeb użytkowników, potem analiza, dopiero na końcu projekt i wdrożenie. W harmonogramie badania UX dotyczące analizy potrzeb otwierają całą listę kamieni milowych, a końcowe badania satysfakcji i użyteczności zamykają ją po stronie produktu na połowę 2028 roku.
Na obszar UX i grafiki zarezerwowano ponad 30 mln zł. To trzecia co do wielkości pozycja kosztowa, zaraz po samym wytworzeniu oprogramowania. Mieszczą się w niej wywiady z użytkownikami, makiety i prototypy, badania z udziałem docelowych odbiorców, poprawki po testach oraz audyt zgodności z WCAG. Dostępność cyfrowa ma sięgać minimum poziomu AA, a system ma dostarczyć gotowe komponenty narzucające zgodność z jej zasadami – czyli dokładnie to, czego dziś brakuje.
Każdy, kto na co dzień pracuje z dostępnością treści, wie, że to ważny sygnał. Dostępność nie jest tu doklejana na końcu, lecz wpisano ją w architekturę i w komponenty, z których będą korzystać redaktorzy. Obszar ten zwrócił uwagę recenzentów. W uzgodnieniach międzyresortowych Ministerstwo Finansów zaproponowało, by audyt dostępności cyfrowej wpisać do harmonogramu jako osobny kamień milowy, zamiast pozostawić go jako pozycję w wykazie kosztów.
Argument jest bliski każdemu testerowi: pozycja budżetowa nie mówi nic o terminie ani o roli etapu w cyklu życia projektu. O dostępności dużo się mówi, ale w praktyce temat wraca dopiero wtedy, gdy na poprawki jest już za późno albo kosztują fortunę. MF chce przesunąć audyt wcześniej, przed końcowymi badaniami satysfakcji, żeby zostawić czas na korekty przed startem serwisu. Mamy tu więc podręcznikowy shift-left (i jednocześnie znak, że projekt przeszedł rzetelną recenzję).
Bezpieczeństwo i testy jako osobne kamienie milowe
Testowanie i jakość są tu wydzielone jako samodzielne pozycje, a nie czynności robione przy okazji. W dokumentacji tej klasy to rzadkość.
Na bezpieczeństwo przeznaczono blisko 7 mln zł; w skład wchodzi przygotowanie wymagań i dokumentacji zabezpieczeń, zewnętrzne audyty oraz wewnętrzne testy. Na wydajność Ministerstwo chce przeznaczyć ponad 5 mln zł, z testami wydajnościowymi i stabilności prowadzonymi wewnętrznie i zewnętrznie oraz z bieżącym monitorowaniem. Pozytywny wynik raportu z testów wydajności to osobny kamień milowy, przypisany do połowy 2028 roku.
Osobno zaplanowano testy prywatności – jeden otwierający projekt, drugi zamykający go w trzecim kwartale 2028 roku. Założenia techniczne przewidują podział na dedykowane sieci VLAN, skanowanie wejść pod kątem złośliwego oprogramowania, szyfrowaną komunikację i rozwiązania klasy firewall. Migrację danych z Portalu RP do Multiportalu oznaczono w analizie ryzyk jako krytyczną dla powodzenia całości – stąd osobne MVP poświęcone wyłącznie procedurom migracji.
Harmonogram i finansowanie
Według harmonogramu z założeń projektu realizacja rozkłada się na lata 2025-2029. Architektura informacji ma planowo powstać do połowy roku 2026, architektura systemowa do końca 2026 roku. Środowiska testowe, preprodukcyjne i produkcyjne – do połowy 2027. Potem procedury migracji i wdrożenie produkcyjne do połowy 2028. Zakończenie migracji i wdrożenie biznesowe zaplanowano na styczeń 2029.
Całkowity koszt to ponad 186 mln zł brutto. Niemal 80% pokrywają środki unijne, resztę budżet państwa. Do tego dochodzi pięcioletni okres utrzymania, wyceniony na ponad 72 mln zł.
Multiportal w szerszym kontekście
Wypowiedzi resortu i COI sięgają dalej niż sama wymiana CMS. Dyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki Radosław Maćkiewicz mówi o Multiportalu jako o „pulpicie dla obywatela” wspieranym sztuczną inteligencją, który ma nie tylko dostarczać informacji, ale prowadzić użytkownika przez załatwienie sprawy urzędowej. Kierunek jest spójny z duchem projektu, ale w samym opisie założeń komponent AI nie jest jeszcze opisany jako wymaganie funkcjonalne. Warto śledzić, czy i jak ta zapowiedź zamieni się w konkretne funkcje.
Projekt przeszedł uzgodnienia w Komitecie do spraw Cyfryzacji i dostał opinię pozytywną. Rada Architektury IT zarekomendowała go pozytywnie, z zaleceniem uzupełnień na dalszych etapach. Uwagi zgłosił też Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych – wskazał m.in. na potrzebę jasnego rozdzielenia ról administratorów danych i na wzmocnienie cyberbezpieczeństwa, bo system ma charakter węzłowy. Resort odpowiedział, że uwagi uwzględni na dalszych etapach prac.
Dla nas Multiportal RP jest ciekawy z jednego powodu: jakość i wymagania niefunkcjonalne, testy bezpieczeństwa, testy wydajności, testy prywatności, audyt WCAG oraz badania UX są w tym projekcie osobnymi liniami budżetu i osobnymi kamieniami milowymi. Pytanie, które zostaje otwarte, brzmi: jak te deklaracje z dokumentacji wytrzymają zderzenie z praktyką wdrożeniową, zwłaszcza przy migracji danych, dostępności cyfrowej i odporności systemu o znaczeniu krytycznym dla państwa?
Więcej informacji o projekcie, w tym pełną dokumentację wraz z Opisem Założeń Projektu Informatycznego znajdziecie na dedykowanej platformie: https://www.gov.pl/web/kdsc/multiportal-rp
Redakcja testerzy.pl




