O szczegółach wydania 4.47 pisaliśmy już w osobnym tekście, omawiając blokadę CDP dla Firefoxa w trzech bindingach, kartę wydania Selenium 5 i unifikację schematu BiDi w Ruby. Warto jednak porzucić na chwilę sam changelog i zapytać o realny wpływ tych zmian na pozycję Selenium na rynku.
Przez dekadę Selenium nie miało konkurencji i stanowiło domyślny wybór, dopóki Cypress i Playwright nie zaproponowały wygodniejszego API oraz sprawniejszego debugowania. Dzisiaj Selenium próbuje odwrócić ten trend za pomocą WebDriver BiDi. Zamiast gonić konkurencję na liście funkcji, wykorzystuje pozycję, której nie ma żaden inny rywal – status współautora protokołu.
Boni Garcia, tech lead projektu, mówi o tej zmianie wprost przez pryzmat architektury: BiDi łączy stabilność klasycznego WebDrivera z komunikacją w czasie rzeczywistym, do tej pory zarezerwowaną dla CDP. Dla Selenium nie oznacza to jedynie rozszerzenia dotychczasowego modelu komunikacji, lecz zmianę jego podstaw architektonicznych. To ciągły proces rozwijany od kilku wydań, czego bezpośrednim efektem jest wersja 4.47.
Ciekawiej robi się, jeśli zestawimy to z działaniami rynkowej konkurencji. Cypress zaczął domyślnie korzystać z BiDi w przypadku Firefoxa w wersji 14.1 (luty 2025), by w wersji 15 (sierpień 2025) w pełni wycofać CDP – bez zmian w API i bez wpływu na sposób pracy użytkowników. Puppeteer zaoferował obsługę BiDi dla Firefoxa w wydaniu 23, a od wersji 24 uczynił ją standardem. Najbardziej powściągliwy pozostaje Playwright, w którym obsługa BiDi nadal jest na etapie eksperymentalnym. Microsoft czeka na moment, gdy protokół osiągnie dojrzałość pozwalającą obsłużyć wszystkie podstawowe funkcje.
To ważny argument dla tezy o powrocie Selenium. Playwright zbudował swoją przewagę na zmodyfikowanym silniku i CDP, czyli dokładnie tam, gdzie BiDi wciąż nadrabia zaległości. Kiedy BiDi osiągnie poziom dojrzałości pozwalający zniwelować te różnice, o przewadze zdecyduje już tylko DX i ekosystem. Różnica jest taka, że Selenium nie czeka na specyfikację, tylko aktywnie uczestniczy w jej tworzeniu.
Schodząc na ziemię: specyfikacja WebDriver BiDi to ciągle W3C Working Draft z 29 czerwca 2026 r., a nie standard końcowy. To niesie za sobą ryzyko zmian w metodach i zachowaniach, więc gotowość trzeba weryfikować dla konkretnego bindingu i przeglądarki. Zresztą samo Selenium to przyznaje: wygodne API pojawi się w wersji 5, a wydania alfa są dopiero w planach. Powrót Selenium pozostaje na razie przede wszystkim obietnicą, ale to pierwszy raz od lat, kiedy to narzędzie nie musi nikogo gonić.
Więcej o BiDi przeczytacie w naszym poprzednim artykule WebDriver BiDi.
Redakcja testerzy.pl