Organizator
Organizatorem World’s Best Tester jest Alliance for Qualification, spółka z Monachium. Zgodnie z zasadami turnieju, uczestnicy otrzymują nową dla nich aplikację oraz określony limit czasu na wykonanie testów. Złożone raporty analizuje jury, a do rywalizacji można przystąpić w grupie lub solo (jako jednoosobowy zespół). Zawody odbywają się online lub stacjonarnie, często przy okazji konferencji, a za zdobywanie odznak nic się nie płaci.
Samo zadanie polega na szukaniu celowo zaszytych w aplikacji usterek, a regulamin wprost dopuszcza korzystanie z narzędzi opartych na AI. Dla każdego, kto kojarzy polski Testing Cup, ten schemat będzie dobrze znany: nieznana aplikacja konkursowa, określony czas, raporty i sędziowie. Ta sama koncepcja realizowana pod inną marką.
Nepal jako pierwszy przystanek sezonu
Drogę do finału World’s Best Tester wyznaczają lokalne puchary. Pierwszy z nich odbędzie się 8 sierpnia w Nepalu pod nazwą NSTQB Test Cup. Zawody organizowane są w formie online i mają charakter indywidualny. Nagrody nie ograniczają się do głównego zwycięzcy. Każdy startujący otrzymuje drukowany certyfikat uczestnictwa, a pierwsza trójka – oprawione dyplomy i pakiety gadżetów. Zwycięzca zgarnia dodatkowo voucher na egzamin realizowany przez GASQ oraz awans do finału World's Best Tester Competition 2026.
Turniej wprowadza też element rywalizacji państwowej. Uczestnicy zdobywają pierwsze punkty dla swojego kraju w globalnym rankingu A4Q. Według zapowiedzi organizatora nepalski turniej to początek jesiennej serii, która do listopada ma objąć pięć kontynentów.
W całej tej konstrukcji zwraca uwagę jeden detal. NSTQB jest lokalnym boardem ISTQB®. Mimo to nepalski puchar realizowany jest przy wsparciu GASQ i kieruje uczestników do finału A4Q. Nie ma tu jednak mowy o żadnym konflikcie interesów, a A4Q i ISTQB® w żaden sposób ze sobą nie konkurują (przypomnijmy, że na początku tego roku ISTQB® formalnie uznało certyfikat A4Q Practical Tester jako swój oficjalny dodatek). Obie organizacje ściśle ze sobą współpracują, więc w takim przypadku zasilanie turnieju partnera przez lokalny board jest czymś naturalnym.
Jak się w to włączyć?
Dobra wiadomość jest taka, że start w turnieju nie wymaga skomplikowanych formalności. Do rejestracji wystarczy nazwa zespołu i chęć udziału – wystartować można w grupie lub solo. Cały udział sprowadza się tak naprawdę do komputera i poświęcenia jednego dnia pracy.
Choć na oficjalnej stronie wydarzenia brakuje jeszcze edycji przypisanej do naszego regionu, serwis przewiduje dwa rozwiązania.
Można pozostawić swoje dane kontaktowe, aby otrzymać powiadomienie, gdy puchar pojawi się w okolicy Polski:
Można też zgłosić chęć pełnienia funkcji gospodarza lokalnej edycji. Taką możliwość mają społeczności, organizatorzy konferencji, uczelnie lub firmy.
A4Q bierze na siebie dostarczenie platformy, aplikacji do testów, sędziów i obsługę punktacji, pozostawiając partnerowi zebranie uczestników i przygotowanie wydarzenia. To dokładnie ten sam model, w którym przez lata przy TestingCup działał portal testerzy.pl.
Kalendarz rozgrywek wciąż się rozbudowuje. Nic nie stoi na przeszkodzie, by dołączyła do niego Polska – w roli rywalizujących drużyn albo gospodarza własnej edycji.
Redakcja testerzy.pl



