TestingCup 2017 oczami organizatora

4367
wyświetleń
TestingCup 2017 oczami organizatora
Każdy kolejny TestingCup jest dla mnie wyjątkowy i, choć organizuję go już po raz piąty, to mam przekonanie, że za każdym razem robimy coś nowego - mówi Radek Smilgin, pomysłodawca i organizator imprezy. W naszym krótkim wywiadzie opisuje, czego można spodziewać się na tegorocznej imprezie.
 

Czym ten TestingCup różni się od poprzednich i co się na nim wydarzy? Co roku chcemy organizować lepszą imprezę, a w tym roku poprzesuwaliśmy w niej akcenty. Przestaliśmy myśleć o niej w kategoriach zrobienia największej imprezy i zrobiliśmy krok wstecz względem edycji 2016. Jest ku temu kilka powodów. Przede wszystkim im większa impreza, tym mniejsza szansa na skoncentrowanie się na pojedynczym uczestniku. Chcemy, aby doświadczenie samej imprezy było możliwie najpełniejsze. Co roku wejściówki wyprzedają się na pniu i ważne dla nas jest, aby ci, którzy dostaną się na wydarzenie mieli przekonanie, że dobrze zainwestowali. Nie bez znaczenia dla skali wydarzenia jest również obiekt, na którym będziemy gościć. Z jednej strony dostaliśmy niepowtarzalną okazję wykorzystania obecności na stadionie, ale z drugiej strony musimy pamiętać, że jest on przygotowany na zawody piłkarskie, a nie informatyczne. Musieliśmy więc znaleźć balans między tym, co możliwe, a tym, jakie jest zainteresowanie uczestników.

Kolejnym aspektem są same zawody. Komisja jeszcze bardziej otwiera się na Zawodników. Nie tylko można będzie obserwować swoją pracę i jej ocenę, ale również będzie można wyrazić swój sprzeciw wobec oceny Komisji. Co więcej, w agendzie pierwszego dnia zarezerwowaliśmy czas na wspólną pracę Zawodników i członków Komisji. W tym czasie w miarę możliwości postaramy się rozwiać wszelkie wątpliwości i odpowiedzieć na wszystkie pytania. Zawsze stawialiśmy na aspekt edukacyjny imprezy, tak więc na tym nie koniec. Mamy jeszcze jedną niespodziankę, która da Zawodnikom nową możliwość zestawienia swojej pracy z innymi.

W tym roku w pełni chcemy wykorzystać obecność w Gdańsku. Liczymy na dobrą pogodę i mocno stawiamy na otwartą przestrzeń. Chcemy też znaleźć przeciwwagę do stresujących zawodów i proponujemy wakacyjne klimaty oraz plażową zabawę. Również to, że impreza kończy się w piątek nie jest przypadkiem. Część uczestników na pewno zdecyduje się na przedłużenia pobytu w Trójmieście na cały weekend. Liczymy, że TestingCup będzie nie tylko okazją do zmierzenia się z innymi, udziałem w konferencji, ale również pewną formą wypoczynku po stresującym projektowo pierwszym półroczu.

Mam przekonanie, że w tej edycji wśród wszystkich nowych rzeczy najważniejsze są miejsce i czas. To miejsce wypełniamy niespotykanymi w Polsce mówcami z kraju i zza granicy. Powierzenie odpowiedzialności za agendę Zegerowi van Hese'owi gwarantuje, że będzie to wydarzenie na światowym poziomie.

Czy pracujemy już nad 6. edycją i czy tam również czekają nas zmiany? Co roku po zakończeniu imprezy zadajemy sobie pytanie, czy mamy coś jeszcze do zaoferowania? Do tej pory wypełniane przez uczestników ankiety mówiły nam, że nasza praca nie jest jeszcze skończona. Czy będzie tak samo i w tym roku, zależy od samych zawodników i słuchaczy konferencji. Nie chcemy przegapić momentu, w którym nasz koncept się już wyczerpie, a siłą napędową imprezy będzie już tylko to, aby się odbyła. Może czas zmienić formułę zawodów i zacząć je organizować rzadziej. Inne imprezy tego typu odbywają się co dwa lata, może ten dodatkowy czas dałby nam szansę na lepsze przygotowanie i zrobienie czegoś jeszcze bardziej unikalnego? Po zamknięciu tej edycji usiądziemy i przemyślimy kolejną.

 

testerzy.pl od początku wspierają i pomagają w organizacji TestingCup!
Dowiedz się więcej o imprezie >>

 
4367
wyświetleń

To powinno Cię zainteresować