Polski rynek pracy w IT od dłuższego czasu jest wyraźnie trudniejszy niż w poprzednich latach. Mniejsza (a czasem po prostu znikoma) liczba ogłoszeń, rosnąca konkurencja oraz ostrożniejsze decyzje rekrutacyjne firm sprawiają, że część specjalistów (w tym testerzy) zaczyna rozważać inne kierunki rozwoju zawodowego. Jednym z nich jest zatrudnienie na rynkach europejskich. Nie jako ciekawostka, czy rozwiązanie tymczasowe, lecz jako rzeczywista, dostępna i coraz częściej wybierana alternatywa.
Europejski rynek pracy IT
Europejski Portal Mobilności Zawodowej EURES gromadzi oferty pracy publikowane przez publiczne służby zatrudnienia krajów UE oraz EFTA. Według jego danych w lutym 2026 roku liczba dostępnych ogłoszeń na terenie całej Unii przekraczała 2,2 mln, z czego kilkaset tysięcy dotyczyło sektora IT w szerokim rozumieniu.
Widzimy więc, że zapotrzebowanie na kompetencje związane z jakością nie zniknęło, lecz w dużej mierze przesunęło się poza rynek krajowy. Ogłoszenia obejmują zarówno klasyczne role testerskie, jak i stanowiska związane z automatyzacją, testami systemów wbudowanych czy walidacją rozwiązań przemysłowych. Część ofert dotyczy projektów komercyjnych, inne odnoszą się do sektora publicznego lub infrastrukturalnego, często realizowanych na dużą skalę i w dłuższej perspektywie czasowej. Warto też zaznaczyć, że są to oferty formalnie dostępne dla obywateli Unii Europejskiej, a nie zamknięte procesy rekrutacyjne prowadzone w nieformalny sposób.
Swobodny przepływ pracowników
Podstawą tej mobilności zawodowej jest zasada swobodnego przepływu pracowników w Unii Europejskiej. Dla obywateli Polski oznacza ona możliwość podjęcia pracy w innych państwach UE oraz EFTA (Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu) bez konieczności uzyskiwania dodatkowych zezwoleń, na takich samych warunkach jak lokalni pracownicy. To ważne, bo w praktyce praca za granicą wciąż bywa postrzegana jako proces złożony i obciążony formalnościami. W rzeczywistości w większości przypadków kwestie administracyjne ograniczają się do spraw meldunkowych, podatkowych i ubezpieczeniowych, zależnych od kraju zatrudnienia, a nie od samego faktu posiadania innego obywatelstwa. Wyjątkiem pozostaje Szwajcaria, gdzie wymagane są pozwolenia pobytowe, jednak także tam Polacy mają pełny dostęp do rynku pracy na podstawie obowiązujących umów z Unią Europejską.
Gdzie szukać ofert pracy IT w Europie
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez osoby myślące o pracy za granicą jest ograniczenie poszukiwań do tych samych prywatnych jobboardów, które dominują na rynku polskim. Tymczasem w Europie ważną rolę odgrywają kanały publiczne oraz instytucjonalne.
Portal EURES jest podstawowym źródłem ofert publikowanych przez administracje państwowe oraz instytucje współpracujące z sektorem publicznym i przemysłowym. Zamieszczane ogłoszenia są weryfikowane pod kątem legalności i warunków zatrudnienia, a w wielu z nich wprost zaznaczono gotowość do zatrudniania obywateli innych państw UE.
Drugim, często pomijanym obszarem są projekty realizowane na rzecz instytucji unijnych. Komisja Europejska oraz agencje UE regularnie korzystają z pracy zewnętrznych ekspertów IT, w tym specjalistów zajmujących się oceną jakości systemów, audytami technicznymi czy monitorowaniem realizacji projektów cyfrowych. Dla doświadczonych specjalistów, w tym testerów z kilku- lub kilkunastoletnim doświadczeniem, współpraca ekspercka z instytucjami UE może być interesującą opcją. Nie ma ona formy klasycznego etatu, lecz opiera się na projektowej współpracy w ramach kontraktów eksperckich. Rekrutacja do takich ról prowadzona jest poprzez bazę ekspertów dostępną na portalu EU Funding & Tenders. Eksperci są angażowani między innymi do oceny wniosków o dofinansowanie, monitorowania realizacji projektów IT oraz opiniowania rozwiązań technicznych w programach unijnych.
Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że sama rejestracja w bazie nie oznacza automatycznego otrzymania zleceń. Jest jednak warunkiem koniecznym, by w ogóle znaleźć się w gronie potencjalnych kandydatów. Taka rejestracja wiąże się z potrzebą precyzyjnego opisania swojego doświadczenia, obszarów specjalizacji oraz projektów, przy których pracowaliśmy.
Instytucje UE i agencje
Zatrudnienie w instytucjach Unii Europejskiej nie sprowadza się wyłącznie do pracy urzędniczej. Agencje UE oraz jednostki wykonawcze realizują duże projekty technologiczne, obejmujące systemy informacyjne, platformy cyfrowe oraz rozwiązania wspierające administrację publiczną w skali całej Europy. Procesy rekrutacyjne prowadzone są różnymi ścieżkami: poprzez konkursy EPSO, umowy czasowe, kontrakty eksperckie, staże, czy współpracę z agencjami pracy tymczasowej. IT, w tym obszary związane z jakością, testami i walidacją, należy do profili regularnie poszukiwanych.
Lista krajów, w których można szukać pracy, jest naprawdę długa:
- Austria
- Belgia
- Bułgaria
- Chorwacja
- Cypr
- Czechy
- Dania
- Estonia
- Finlandia
- Francja
- Grecja
- Hiszpania
- Irlandia
- Islandia
- Liechtenstein
- Litwa
- Luksemburg
- Łotwa
- Malta
- Niderlandy
- Niemcy
- Norwegia
- Polska
- Portugalia
- Rumunia
- Słowacja
- Słowenia
- Szwajcaria
- Szwecja
- Węgry
- Włochy
Podsumowanie
Praca w Europie nie jest rozwiązaniem uniwersalnym i nie powinna być traktowana jako ucieczka od problemów lokalnego rynku. Mimo wszystko jest to jednak realna alternatywa, którą warto uwzględnić w planowaniu swojej ścieżki zawodowej.
Oczywiście wiąże się to ze zmianą podejścia do poszukiwania zatrudnienia. Mniejsze znaczenie mają tu sieci kontaktów, a większe ma praca z oficjalnymi źródłami. Ogólne CV zastępowane jest precyzyjnie opisanymi kompetencjami i doświadczeniem projektowym. Do tego warto dodać gotowość do pracy w środowisku wielokulturowym i formalnym, gdzie procesy są często dużo bardziej sformalizowane niż w startupach czy software house’ach.
Europejski rynek IT nie jest ani prostszy, ani łatwiejszy. Jest po prostu inny. Dla części polskich specjalistów może się jednak okazać bardziej stabilny i przewidywalny niż dostępne dziś opcje krajowe. Jeśli więc na polskim rynku zaczyna brakować miejsca dla konkretnych kompetencji, może warto spojrzeć szerzej. Nie z myślą o cudownym rozwiązaniu, lecz z chłodną analizą dostępnych możliwości, które – jak pokazują dane – rzeczywiście istnieją.
Redakcja

