Jak radziły sobie najważniejsze państwowe projekty IT w 2025?

Jak radziły sobie najważniejsze państwowe projekty IT w 2025?
Po dość chaotycznym roku 2024, kolejny przyniósł porządkowanie bałaganu, dopinanie ustaw, aktualizacje harmonogramów i próby naprawienia procesów, które wcześniej nie wytrzymały presji rzeczywistości. Nie oznacza to, że problemy zniknęły, część po prostu przestała krzyczeć z pierwszych stron. Ale wiele projektów zrobiło w tym czasie realny krok naprzód.

Przyglądamy się 2025 takiemu, jaki był. Z miejscami, w których można powiedzieć „dobrze, tak to powinno wyglądać”, i takimi, przy których nadal trzeba zacisnąć zęby. 

KSeF

Po głośnej katastrofie z początku 2024 roku KSeF wreszcie przeszedł od chaosu do działania według planu. W 2025 pojawiły się daty, ustawy, specyfikacje i komunikacja „KSeF 2.0”. Nie było już mowy o zawieszeniu, bo system dostał konkretny harmonogram, a firmy mogły wreszcie odpowiedzieć sobie na pytanie: kiedy musimy być gotowi? 

To zdecydowanie plus. Projekty tej skali potrzebują jasności, a w 2024 tej jasności nie było. 

Ale – i to „ale” jest spore – harmonogram jest bardzo ambitny, zwłaszcza dla mniejszych firm. Darmowe narzędzia nie obsługują wszystkiego, integracje wymagają czasu, a testy wydajnościowe trudno uznać za pełne. W 2025 Ministerstwo Finansów robiło dużo, ale sama komunikacja i publikacja specyfikacji nie sprawi, że system w lutym i kwietniu 2026 wytrzyma masowe obciążenie. 

Wniosek: 2025 był rokiem porządków, ale prawdziwy egzamin dopiero przed nami. KSeF zrobił krok w dobrą stronę, tylko tempo marszu budzi uzasadniony niepokój. 

e-Doręczenia

System e-Doręczeń od 1 stycznia 2025 roku stał się oficjalnym kanałem doręczeń elektronicznych. To ważny krok i dobrze, że państwo w końcu próbowało uporządkować, jak właściwie mają wyglądać urzędowe wiadomości w wersji cyfrowej. 

Tyle że jednocześnie administracja otrzymała cały rok przejściowy, podczas którego mogła wciąż wysyłać tradycyjne listy. I to była rozsądna decyzja. Dzięki temu nie mieliśmy drugiego „efektu KSeF” – wdrożenie było spokojniejsze, bardziej etapowe, mniej obciążone politycznym napięciem. 

Czy wszystko działało idealnie? Nie. Wiele kancelarii i urzędów nadal uczyło się obsługi systemu, istniało spore ryzyko „fikcji doręczenia”, a integracja z różnymi kanałami sądowymi chwilami przypominała zszywanie dwóch różnych światów. Ale naprawiano to na bieżąco. 

Wniosek: e-Doręczenia dojrzewały powoli, ale bez dramatów. 2025 był rokiem obycia się z systemem, a 2026 pokaże, ile tej nauki zostało wykorzystane. 

e-Urząd Skarbowy i Twój ePIT

W przeciwieństwie do KSeF, systemy Ministerstwa Finansów przechodziły w 2025 r. raczej cichą ewolucję. Dodano płatności online, rozwinięto funkcje dla pełnomocników, dalej rozbudowywano e-usługi KAS. Kampania PIT przebiegła zasadniczo bez wpadek. 

Największym wydarzeniem były planowane przerwy serwisowe, zwłaszcza ta grudniowa. I tu trzeba uczciwie powiedzieć: przerwy techniczne są potrzebne, ale ich skala i synchronizacja w obrębie kilku systemów jednocześnie może być dla użytkowników problematyczna. W 2025 nie przerodziło się to w kryzys, ale takie sytuacje trzeba traktować ostrożnie.

Wniosek: podatkowe e-usługi nie błyszczały, ale też nie dostarczały dramatów. W świecie państwowego IT to często już całkiem solidny wynik. 

mObywatel

W 2025 roku mObywatel wyrósł na jedno z najstabilniejszych i najbardziej konsekwentnie rozwijanych narzędzi państwowych. mDowód, mPrawo jazdy, legitymacje, wnioski, podpisy, rejestry, dane pojazdu – to wszystko działało i było realnie używane. A nowelizacja ustawy z lipca 2025 r. otworzyła drogę do rozwoju, który może wyznaczyć standardy na kolejne lata. 

Najciekawsze są jednak dwie nowe ścieżki. Pierwszą jest wirtualny asystent (AI), który ma wspierać obywateli. Jego wejście w życie planowane jest na 31 grudnia 2025 r., ale już wiadomo, że ma to być funkcja, która uprości pisanie wniosków i przejście przez procedury. I ważne: ustawa jasno zakazuje wykorzystywania danych obywateli do trenowania modeli. To dobry, potrzebny zapis. Drugą ścieżką jest rozszerzenie aplikacji o usługi lokalne. Samorządowe bilety, karta mieszkańca, płatności lokalne – to kierunek na lata 2026+, ale już w 2025 r. przygotowywano pod to fundament.

Wniosek: mObywatel w 2025 r. był jednym z tych państwowych systemów, które po prostu działają i to w skali wielomilionowej. Największe pytanie dotyczy nie technologii, ale tego, jak daleko państwo chce posunąć wizję „aplikacji do wszystkiego”.

kompetencjecyfrowe.gov.pl

Portal pełnił w 2025roku ważną funkcję: zbierał kursu, programy i informacje o wydarzeniach, był miejscem zapisów na duże konferencje i warsztaty. Jego największą wartością pozostaje to, że łączy wiele inicjatyw w jednym miejscu. To ułatwia orientację w cyfrowym ekosystemie państwa. 

Ale czy wiemy, jakie są efekty tych działań? Ilu uczestników faktycznie podniosło kompetencje? Jak wygląda ich progres? Tych danych brakuje i to jest największa słabość projektu.

Wniosek: portal działa i jest potrzebny. Teraz trzeba pokazać, czy jego praca realnie zmienia kompetencje użytkowników, a nie tylko liczbę rejestracji na szkolenia. 

KRONIK@

Portal KRONIK@ w 2025 roku po prostu robił swoje. Zbierał kolejne miliony obiektów (ponad 16 mln), integrował zbiory instytucji kultury i przygotowywał się do wersji 2.0. Największym wyzwaniem dla portalu nie jest dziś sama technologia, ale to, czy uda się zapewnić długoterminowe finansowanie, utrzymać jakość metadanych i wesprzeć instytucje w ich poprawnym tworzeniu. 

Wniosek: KRONIK@ to projekt, który działa i rośnie. To, czy zadziała przez kolejne 20 lat, zależy głównie od konsekwencji i budżetu, a nie od serwera.

Dostępność cyfrowa

2025 był rokiem, który zamknął pewien etap. Wygasł program Dostępność Plus, a wszedł pełny pakiet wymogów wynikających z Europejskiego Aktu o Dostępności. To duża zmiana, zwłaszcza dla biznesu, który musi spełnić nowe standardy. 

Państwo robiło sporo: monitoring 100 stron i 45 aplikacji, szkolenia, moduły e-learningowe, tworzenie sieci ekspertów. Ale prawda jest taka, że część firm zupełnie nie była na to gotowa. Potrzebowały nie tylko przepisów, ale też praktycznych narzędzi i wsparcia wdrożeniowego. 

Wniosek: kierunek jest bardzo dobry. Dostępność cyfrowa przestaje być dodatkiem, problem w tym, że tempo zmian bywa dla firm zbyt szybkie w stosunku do ich możliwości. 

Podsumowanie

2025 nie był rokiem spektakularnych sukcesów ani wielkich upadków. Był rokiem pracy u podstaw, często mało efektownej, ale koniecznej, żeby 2026 nie był powtórką z rozrywki. 
 

To powinno Cię zainteresować